BMW F750GS - opinia
4.5/5

BMW F750GS – chcecie dowiedzieć się jak się nim jeździ i czy jest to dobry wybór na początek? Zapraszam do czytania! 

Ciekawostka co do silnika, jest to ten sam motor, który macie w większym bracie czyli F850 GS również ma pojemność 853cm3 tylko 56kW i 76KM, dla porówniania F 850 GS wyciąga 70kW i 95 KM .

Jest to drugi motocykl marki BMW, jakim mam okazję jeździć (wcześniej było RnineT) w wersji podstawowej cena jest nawet akceptowalna – 40 320 czyli w normie, jakbyście chcieli brać Tracera 900 czy Tigera 800 to wychodzą mniej wiecej podobne pieniądze.

Diabeł tkwi w szczegółach, wersja testowa, którą dostałem została trochę doposażona. A to trochę zwiększa wartość motocyla o bagatelka ponad 14 tysięcy złotych. Mamy w sumie około 54 500 zł a to już nie mało.

Co nam zwiększyło cenę F750GS? 

A no mamy pakiet komfort :

  • System bezkluczykowy. 
  • Podgrzewane manetki. 
  • Kontrola ciśnienia w oponach. 
  • Podstawka centralna. 

Swoją drogą to chyba pierwszy motocykl którym jeżdżę, który ma kontrolę ciśnienia w oponach. 
Ten cały pakiet kosztuje nieco ponad 3 tysiące. 

Dalej mamy pakiet touring tu już dochodzi 3500 zł 

  • Dynamiczna ESA 
  • Tempomat
  • Pomost bagażowy z mocowaniem kufra

Wyświetlacz TFT z systemem connectivity 2480 zł.

Światła LED – 1200 zł 

Alarm 932 zł 

Testy

Co mogę powiedzieć o samej jeździe BMW F750GS? 

BMW F750GS jest taką baryłką, jeździłem wcześniej BMW RnineT i porównałem go do baryłki prochu, ten też coś z tego porównania ma, jesteście solidnie obudowani od przodu. Motocykl wygląda na masywnego i taki też jest w rzeczywistości. Jest to jeden z cięższych modeli, jak podaje producent waży zalany 224 kg, czyli chyba tylko mój NC i to w DCT jest od niego cięższy. 

Jeśli chodzi o zalanie to zbiornik paliwa macie tu 15 litrowy i 3,5 l rezerwy. Szału nie ma biorąc pod uwagę klasę adventure i zapędy do dalekich podróży. 

Z przodu mamy 19 calową felgę i nie powiem już że to rzadkość bo chwilę wcześniej mieliśmy to w Suzuki V-Strom, a za chwilę możecie się spodziewać w teście Hondy CB500X. Także nie samymi 17stkami świat stoi i tych 19 też się zaczyna trochę pojawiać. 

Motocykl jest ciężki nie ma co tu kryć w związku z czym przy niskich prędkościach będzie nim trudniej manewrować niż konkurencją. 

Znowu ten egzemplarz testowy jest świetnie doposażony i mamy quickshiftera w górę i w dół, także sprzęgła używacie tylko do wrzucenia pierwszego biegu. Nie potrafię powiedzieć czy Honda Africa Twin miała go lepszego czy gorszego, ten w GS działa genialnie, nie ma się do czego przyczepić. 

Jeżeli chodzi o przyśpieszenie to nie ma się do czego przyczepić i mocy jest wystarczająco, nie musicie mieć litra pojemności i 100 koni, żeby się świetnie bawić i podróżować wygodnie, czego BMW F750 GS jest najlepszym przykładem. Warto też tutaj wspomnieć, że możecie go ograniczyć do 35kW i 48 KM dzięki czemu będzie dostępny na prawko A2. 

Nie można nie wspomnieć o hamulcach w BMW, bez najmniejszych wątpliwości powiem, że mogą one wam uratować życie, dwie tarcze od Brembo z przodu o średnicy 305mm robią niesamowitą robotę. Przy okazji hamowania wreszcie mamy ABS, który w razie potrzeby możemy wyłączyć. 

Komfort F750GS czyli ile pomogą akcesoria

Jest, w końcu to marka premium nie mogłoby być inaczej, pozycja jest trochę pochylona do przodu, kierownica szeroka, w połączeniu ze sporą masą czujemy się jakbym miał niezłego potworka pod sobą, chwycić byka za rogi by się chciało powiedzieć. Jest wygodnie BMW F750GS zachęca do atakowania winkli, ale musicie to robić zdecydowanie, przeciwskręt tak łatwo nie idzie trzeba mu dać solidnie do zrozumienia co chcecie zrobić, pewnie składa się na to i masa i to 19 calowe koło z przodu, a i rozstaw osi. Ale jest tu trochę elektronicznych pomocników: 

  • Mamy przecież dynamicznie dostosowujące się zawieszenie,
  • również dynamiczną kontrolę trakcji.

Podnóżki są nisko, więc i kąt ugięcia nóg jest fajny. Kanapę mamy na wysokości 830 mm czyli standard i w Tracerze 700 i Hondzie NC750X trzymamy ten sam poziom. 

Przypomnę, że w tej wersji testowej mamy pakiet touring czyli tempomat. Znowu jest to pierwszy motocykl, którym jeżdżę, który ma taką funkcję i jest to super wygodne, zresztą tak jak w aucie jeśli jedziecie w dłuższą trasę dobrze jest dać odpocząć prawej nodze, a w motocyklu prawemu nadgarstkowi. 

Rzecz do której nie trzeba w BMW dopłacać, warto to podkreślić bo mam wrażenie, że każą sobie dopłacać za wszystko to bagażnik, jest w standardzie. Jako, że GS w serii adventure jest kuferek centralny pozycja obowiązkowa, chociaż ten koszt wam odpadnie. 

Do wygody trzeba dodać kolejny bajer, mianowicie elektronicznie sterowane zawieszenie, technologia w połączeniu z tym wyświetlaczem jak dla mnie kosmiczna. Ustawiacie sobie czy jedziecie solo, czy z bagażem czy z pasażerem i tylny zawias sam się podnosi bądź opuszcza. 

Ilość bajerów na tym się nie kończy system bezkluczykowy, powiem wam wydawało mi się najmniej potrzebna rzecz ale trzeba przyznać wygodne nie musicie szukać po kieszeniach kluczyka podchodzicie i odpalacie. No i po powrocie do domu w garażu nie zostawicie go przez przypadek w stacyjce.. 

Osłona przed wiatrem 

To jest ten element który jest akurat słaby. Wiele jak zresztą sami widzicie tu powiedzieć nie można, szybka niby jest ale tak jakby jej nie było, osłania chyba tylko ten wypasiony wyświetlacz. Osłona przed wiatrem jest zerowa, co więcej na stronie BMW nie widziałem możliwości dokupienia akcesoryjnej wyższej szyby. 

Wygląd 

Wygląd to kwestia gustu z pewnością GSa niezależnie od pojemności silnika nie pomylicie z żadnym innym motocyklem. Testując Africę Twin mówiłem o prostocie, która nie była zła, F750GS idzie w przeciwnym kierunku i tu powiedziałbym o wyrafinowaniu, ostre linie i nowoczesny wygląd. Mi bardzo się to podoba ale że za te ledowe światła każą sobie dopłacić to chore… 

Najlepsze na koniec? Wyświetlacz

Jak zauważyliście na początku tekstu nie jest on w standardowym wyposażeniu i za ten telewizorek TFT musicie dopłacić blisko 2500 zł.

I tak serio jest to telewizorek, jeśli nie mieliście jeszcze okazji go zobaczyć to polecam, 6,5 cala. To najlepszy wyświetlacz jaki miałem okazję oglądać. Jego funcjonalności omówił Adam, film znajdziecie poniżej prezentowany był co prawda na F850GS ale nie ma różnicy pod względem funkcjonalności.

Powiem tylko, że jest czytelny, łatwy w obsłudze, w połączeniu ze sterowaniem w manetce za pomocą pierścienia naprawdę technologia XXI wieku!

Ma on teoretycznie funkcję connectivity, można go połączyć z telefonem, zainstalowałem aplikację BMW i powinna wyświetlać nawigację bezpośrednio na tym pięknym wyświetlaczu ale działa to jak chce, kompletnie nie może się odnaleźć z moim telefonem, raz jak już o tym zapomniałem nagle załapał i zaczął przez chwilę nawigować.

Co do połączeń dzwonienia, obsługi muzyki z telefonu nie przetestowałem tego mam nadzieję jest lepiej. 

Podsumowanie

Największe wady F750GS

Nie obyło się jednak bez wad, do których zaliczyć mogę cenę doposażenie go we wszystko o czym czytaliście powyżej winduje ją bardzo wysoko. Nie wiem też o co chodzi z wyświetlaczem i connectivity, prawdopodobnie jakaś łatka oprogramowania rozwiąże ten problem.

O czym jeszcze nie mówiłem, a co mnie spokało to wysoka temperatura. Jak widzieliście miałem okazję testować go w lato i blisko 30 stopniowe upały, wyraźnie motocykl ma problemy z chłodzeniem i stanie na światłach to był jakiś dramat. Żaden inny z testowanych przeze mnie motocykli nie miał tego problemu, a warunki temperaturowe były praktycznie identyczne. Nawet wieczorem kiedy już się ochłodziło stojąc pod bramą garażową swojego domu buchało z niego jak z pieca.

Dodałbym też wysoką masę jedną z wyższych w tym segmencie. Aczkolwiek to przeszkadza tylko podczas prowadzenia czy manewrów parkingowych.

Zalety F750GS

BMW F750GS to świetny motocykl, wyposażony w najnowocześniejsze technologie, podobał mi się zarówno pod względem prowadzenia, jak i wyglądu. Hamulce od Brembo mogą z pewnością uratować wam życie. Rozwiązanie do sterowania wyświetlaczem w postaci pierścienia na kierownicy, bajka, sama technologia wyświetlacza jego czytelność i łatwość w nawigacji nie ma sobie równych na rynku w tej chwili.

Trening

Sprawdź również:

No comment yet, add your voice below!


Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *